Przygoda z kuchnią
- VdL
- Zlotowicz

- Posty: 4838
- Rejestracja: 29 maja 2014, 23:05
- Miejscowość: dokąd
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 143 razy
- Otrzymał podziękowań: 119 razy
Pierś z gęsi
Robiłem gęś pierwszy raz, moim zdaniem jest jeszcze lepsza od kaczki. Po upieczeniu, smak podobny do kaczki, ale znacznie więcej mięsa i tłuszczu, nie jest tak sucha. W galantynie musi być wyśmienita.
Nie chciałem jej piec, obawiałem się, że może być po upieczeniu sucha.
Pokroiłem na kawałki, opiekłem i udusiłem we własnym sosie, wcześniej zamarynowałem.
Mięso jest smaczne, delikatne i pachnące, a smalec z gęsi wyborny, tylko to mi teraz zostało.
Teraz wiem, że można ją spokojnie piec, dodałem może łyżkę oliwy z oliwek i to podczas marynowania, reszta tłuszczu wytopiła się z gęsi. Teraz ma sporo smalcu z cebulką i przyprawami. Mięso przed smażeniem ma kolor wołowiny i jest jego naprawdę sporo. Polecam (na) gorąco.
Nie chciałem jej piec, obawiałem się, że może być po upieczeniu sucha.
Pokroiłem na kawałki, opiekłem i udusiłem we własnym sosie, wcześniej zamarynowałem.
Mięso jest smaczne, delikatne i pachnące, a smalec z gęsi wyborny, tylko to mi teraz zostało.
Teraz wiem, że można ją spokojnie piec, dodałem może łyżkę oliwy z oliwek i to podczas marynowania, reszta tłuszczu wytopiła się z gęsi. Teraz ma sporo smalcu z cebulką i przyprawami. Mięso przed smażeniem ma kolor wołowiny i jest jego naprawdę sporo. Polecam (na) gorąco.
-
TomaszK
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 9298
- Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 80 razy
- Otrzymał podziękowań: 610 razy
A ja się niestety zawiodłem na gęsi. Jak się do niej zabierałem, to ważyła 5kg i w związku z tym, że taka duża, a ponadto jeszcze pod wpływem powyższej dyskusji o galantynie, postanowiłem zrobić ją bez kości (był z nich rosół). Obrałem jak do galantyny ale pokroiłem na ćwiartki ze skrzydłami i podudziami, wypełniło to całą brytfannę. Po upieczeniu wytopił się litr tłuszczu (!), a ćwiartki gęsi miały wielkość ćwiartek dużego kurczaka. Dobrze że w związku z dietą nie uczestniczyłem w obiedzie, bo dla gości by brakło. Mięso w smaku rzeczywiście bardzo dobre, ale to nie znaczy, że lepsze od indyka.
-
TomaszK
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 9298
- Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 80 razy
- Otrzymał podziękowań: 610 razy
Ja porównałem z indykiem, bo często go podajemy na bardziej uroczyste obiady. Na różne sposoby, ostatnio Beata przyrządza uda indyka z miodem.Czesio1 pisze:Ale van de loro chyba odnosił smak gęsi do smaku kaczki nie indyka.
Kaczka się u nas nie przyjęła, właśnie ze względu na ilość tłuszczu, bo samo mięso jest bardzo dobre.
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Jestem pod bardzo dużym wrazeniem Tomaszu. Te indyki, galantyny , kaczki, palce lizać a TY NIE JESZ? Kurczę jak Ty to robisz? . Jak można chociaż nie spróbować takich pyszności? Tylko wąchać! To katusze! Trzeba mieć chyba żelazny charakter. Mnie zaraz byś namówił na złamanie diety. Każdy pretekst jest świetny.
-
TomaszK
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 9298
- Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 80 razy
- Otrzymał podziękowań: 610 razy
Oczywiście, że katusze, ale warto. Tu ja na dwóch zdjęciach, jedno sprzed roku, drugie sprzed tygodnia:Brunhilda pisze: TY NIE JESZ? Kurczę jak Ty to robisz? . Jak można chociaż nie spróbować takich pyszności? Tylko wąchać! To katusze!
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 355099.jpg medium= large= group=glr18986][/gimg][gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 406458.jpg medium= large= group=glr18986][/gimg]
- VdL
- Zlotowicz

- Posty: 4838
- Rejestracja: 29 maja 2014, 23:05
- Miejscowość: dokąd
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 143 razy
- Otrzymał podziękowań: 119 razy
Nie ma tego złego.... Przynajmniej widać jaką dietę stosujesz. GratulujęTomaszK pisze:Oczywiście, że katusze, ale warto. Tu ja na dwóch zdjęciach, jedno sprzed roku, drugie sprzed tygodnia:Brunhilda pisze: TY NIE JESZ? Kurczę jak Ty to robisz? . Jak można chociaż nie spróbować takich pyszności? Tylko wąchać! To katusze!
[url=http://s25.postimg.org/5p603tqrj/gruby.jpg]Obrazek[/url][url=http://s25.postimg.org/x2b6ykxbz/chudy.jpg]Obrazek[/url]
Też ją stosuję, ale nie mam takich efektów, chyba za mało ćwiczę.
Moja gęś tez się skurczyła, (twardsze mięso) ale brałem to pod uwagę, pamiętając że kaczka tez się kurczy.
Teraz tak sobie pomyślałem, aby kaczka lub gęś się tak nie kurczyła może trzeba by ją piec w rękawie foliowym
- misia
- Zlotowicz

- Posty: 1252
- Rejestracja: 10 lip 2013, 22:32
- Miejscowość: miasto Łódź
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 2 razy
- Otrzymał podziękowań: 8 razy
To ja gratuluję silnej woli, ja ją mam słabą niestety, ale czy my Cię poznamy TomaszKu?TomaszK pisze:Oczywiście, że katusze, ale warto. Tu ja na dwóch zdjęciach, jedno sprzed roku, drugie sprzed tygodnia:Brunhilda pisze: TY NIE JESZ? Kurczę jak Ty to robisz? . Jak można chociaż nie spróbować takich pyszności? Tylko wąchać! To katusze!
[url=http://s25.postimg.org/5p603tqrj/gruby.jpg]Obrazek[/url][url=http://s25.postimg.org/x2b6ykxbz/chudy.jpg]Obrazek[/url]
- PawelK
- Moderator

- Posty: 6758
- Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
- Podziękował;: 334 razy
- Otrzymał podziękowań: 242 razy
- Kontakt:
Poznacie, poznacie. Mi się udało, to i Wam się udamisia pisze:ale czy my Cię poznamy TomaszKu
Tylko Tomaszu nie stosuj diety na urlopach zagranicznych, bo patrząc jak to wszystko funkcjonuje, po powrocie możesz usłyszeć:Czyli jednym słowem, przywozicie do kraju 4 kilogramy obywatela mniej? i będzie trzeba płacić.
- Nemsta
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 2098
- Rejestracja: 13 wrz 2014, 23:23
- Tytuł: Łajza archeologiczna
- Miejscowość: Wyk
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
Dziś gościłem filmowych kolegów w domu, zatem obiad zrobiłem godny filmowców.

Łosoś bałtycki (zapasy kołobrzeskie) na poduszce z dyni. Całoś w kaparach (można zauważyć, że bardzo je lubię) i granacie.
Łosoś bałtycki (zapasy kołobrzeskie) na poduszce z dyni. Całoś w kaparach (można zauważyć, że bardzo je lubię) i granacie.
Ostatnio zmieniony 14 lis 2014, 06:16 przez Nemsta, łącznie zmieniany 1 raz.
- Czesio1
- Administrator

- Posty: 16785
- Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
- Tytuł: Ojciec Prowadzący
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 599 razy
- Otrzymał podziękowań: 308 razy
Nooooo, brawo Rochu!! To i desery świetnie się zapowiadają w Kościelisku!!Roch pisze:Dumny, dumny, dumny
Sernik wyszedł znakomicie. Może trochę za bardzo go spiekłem od góry, ale nie ma tego złego...
[url=http://naforum.zapodaj.net/thumbs/25ad23e71e1f.jpg]Obrazek[/url]
To ja w weekend robię szarlotkę królewską. Lubi ktoś?
- VdL
- Zlotowicz

- Posty: 4838
- Rejestracja: 29 maja 2014, 23:05
- Miejscowość: dokąd
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 143 razy
- Otrzymał podziękowań: 119 razy
Dzisiaj Kapuśniak.
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 600086.jpg medium= large= group=glr19104][/gimg]
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 600086.jpg medium= large= group=glr19104][/gimg]
- Babie_Lato
- Forowy Lektor
- Posty: 757
- Rejestracja: 12 lis 2014, 14:47
- Miejscowość: Wyk :)
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
Jaki apetyczny wątek
Tego się nie spodziewałam na tym forum!
Ze mnie jednak kucharka słaba, a za ciasta to się nawet nie zabieram.
Specjalizuję się za to w zupach, bigosach, przetworach (głównie słodkich) i ... nalewkach
A od kiedy dostałam od mamy działkę-tp i w ziołach. Jak by komu co dolegało, to ja chętnie dopomogę
(proszę tylko brać poprawkę na to, że się dopiero uczę do roli czarownicy).
Ach i kuchnia staropolska- za to lubię się brać. I za gotowanie i za czytanie starych reprintów.
Z gotowaniem z tej półki jest jednak ten problem, że lekkie to potrawy nie są.
ps. Swoją drogą: czy słyszeliście, że pingwiny to jaskółki, które żarły po 18?

pps. Tak, to też moja ulubiona pora podjadania. ale czasem zegarki przestawiam i sumienie czyściutkie, jako łezka. Polecam tę metodę
Ze mnie jednak kucharka słaba, a za ciasta to się nawet nie zabieram.
Specjalizuję się za to w zupach, bigosach, przetworach (głównie słodkich) i ... nalewkach
A od kiedy dostałam od mamy działkę-tp i w ziołach. Jak by komu co dolegało, to ja chętnie dopomogę
Ach i kuchnia staropolska- za to lubię się brać. I za gotowanie i za czytanie starych reprintów.
Z gotowaniem z tej półki jest jednak ten problem, że lekkie to potrawy nie są.
ps. Swoją drogą: czy słyszeliście, że pingwiny to jaskółki, które żarły po 18?
pps. Tak, to też moja ulubiona pora podjadania. ale czasem zegarki przestawiam i sumienie czyściutkie, jako łezka. Polecam tę metodę
- VdL
- Zlotowicz

- Posty: 4838
- Rejestracja: 29 maja 2014, 23:05
- Miejscowość: dokąd
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 143 razy
- Otrzymał podziękowań: 119 razy
idziemy w dobrym kierunkuBabie_Lato pisze:Jaki apetyczny wątekTego się nie spodziewałam na tym forum!
Ze mnie jednak kucharka słaba, a za ciasta to się nawet nie zabieram.
Specjalizuję się za to w zupach, bigosach, przetworach (głównie słodkich) i ... nalewkach![]()
A od kiedy dostałam od mamy działkę-tp i w ziołach. Jak by komu co dolegało, to ja chętnie dopomogę(proszę tylko brać poprawkę na to, że się dopiero uczę do roli czarownicy).
Ach i kuchnia staropolska- za to lubię się brać. I za gotowanie i za czytanie starych reprintów.
Z gotowaniem z tej półki jest jednak ten problem, że lekkie to potrawy nie są.
ps. Swoją drogą: czy słyszeliście, że pingwiny to jaskółki, które żarły po 18?
![]()
![]()
pps. Tak, to też moja ulubiona pora podjadania. ale czasem zegarki przestawiam i sumienie czyściutkie, jako łezka. Polecam tę metodę
Z tym suszi(














































