IX Forowy Niewidzialny Zlot Niedźwiedzi Róg 2016
- johny
- Moderator

- Posty: 12056
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 383 razy
- Otrzymał podziękowań: 299 razy
Wróciłem przed chwilą z Manu. Bylismy na dobrej kawie, obok restauracja Gesslerowej, wykwintne dania i napitki. Było fajnie, było przyjemnie ale tak sobie pomyślałem, że to nic w stosunku do naszej jajecznicy na Czarcim Ostrowie!
Te chwile ciężko będzie przebić!
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
- Czesio1
- Administrator

- Posty: 16785
- Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
- Tytuł: Ojciec Prowadzący
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 599 razy
- Otrzymał podziękowań: 308 razy
Ja myślę, że jajecznicę z 20 jaj na kiełbasie na Czarcim Ostrowie będzie bardzo ciężko przebić.johny pisze:Wróciłem przed chwilą z Manu. Bylismy na dobrej kawie, obok restauracja Gesslerowej, wykwintne dania i napitki. Było fajnie, było przyjemnie ale tak sobie pomyślałem, że to nic w stosunku do naszej jajecznicy na Czarcim Ostrowie!Te chwile ciężko będzie przebić!
A tymczasem otrzymałem kolejne części relacji z Niewidzialnego Zlotu!
Kto następny, kto?
- panna Monika
- Zlotowicz

- Posty: 907
- Rejestracja: 04 sie 2013, 14:53
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 93 razy
- Otrzymał podziękowań: 87 razy
Dzięki za pozdrowienia, Mazurze z Mazur. Jak ja Wam zazdroszczę, że jesteście przy tej pogodzie na Mazurach. Miałam super weekend, jedna czterdziestka i dwa bardzo udane pod każdym względem grille. Ale co ja bym dała za 3,4 dni na Mazurach.Mazur pisze:Serdeczne pozdrowienia z Mazur dla wszystkich miłośników Pana S.
-
Mazur
- Zlotowicz

- Posty: 29
- Rejestracja: 15 maja 2016, 06:34
- Miejscowość: Ruciane-Nida
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
W wolnej chwili zapraszamy !panna Monika pisze:Dzięki za pozdrowienia, Mazurze z Mazur. Jak ja Wam zazdroszczę, że jesteście przy tej pogodzie na Mazurach. Miałam super weekend, jedna czterdziestka i dwa bardzo udane pod każdym względem grille. Ale co ja bym dała za 3,4 dni na Mazurach.Mazur pisze:Serdeczne pozdrowienia z Mazur dla wszystkich miłośników Pana S.
- Czesio1
- Administrator

- Posty: 16785
- Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
- Tytuł: Ojciec Prowadzący
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 599 razy
- Otrzymał podziękowań: 308 razy
Wzorem poprzednich zlotowych relacji teraz chyba też będziemy publikować nasze wspomnienia w odcinkach.
Ponieważ pisanie relacji idzie bardzo powoli to pomyślałem, że w temacie zlotowym (czyli w tym w którym piszę te słowa) moglibyśmy publikować nasze relacje według kolejności pisania, bez chronologii wydarzeń. Tak żebyśmy mogli na bieżąco wspominać nasze przygody.
A jak już będziemy mieli wszystkie odcinki to wtedy w temacie relacji (tym, który założył zbychowiec) opublikujemy wszystko raz jeszcze ale już chronologicznie. Co Wy na to?
Ponieważ pisanie relacji idzie bardzo powoli to pomyślałem, że w temacie zlotowym (czyli w tym w którym piszę te słowa) moglibyśmy publikować nasze relacje według kolejności pisania, bez chronologii wydarzeń. Tak żebyśmy mogli na bieżąco wspominać nasze przygody.
A jak już będziemy mieli wszystkie odcinki to wtedy w temacie relacji (tym, który założył zbychowiec) opublikujemy wszystko raz jeszcze ale już chronologicznie. Co Wy na to?
- panna Monika
- Zlotowicz

- Posty: 907
- Rejestracja: 04 sie 2013, 14:53
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 93 razy
- Otrzymał podziękowań: 87 razy
-
Mazur
- Zlotowicz

- Posty: 29
- Rejestracja: 15 maja 2016, 06:34
- Miejscowość: Ruciane-Nida
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
Popieram Czesiu ! ....Nawet ja się włączę pisząc jedynie ze swojej perspektywy ,. Pozdrawiam i uciekam do swojego kawałka lasu.Czesio1 pisze:Wzorem poprzednich zlotowych relacji teraz chyba też będziemy publikować nasze wspomnienia w odcinkach.
Ponieważ pisanie relacji idzie bardzo powoli to pomyślałem, że w temacie zlotowym (czyli w tym w którym piszę te słowa) moglibyśmy publikować nasze relacje według kolejności pisania, bez chronologii wydarzeń. Tak żebyśmy mogli na bieżąco wspominać nasze przygody.
A jak już będziemy mieli wszystkie odcinki to wtedy w temacie relacji (tym, który założył zbychowiec) opublikujemy wszystko raz jeszcze ale już chronologicznie. Co Wy na to?
- Mysikrólik
- Zlotowicz

- Posty: 5476
- Rejestracja: 16 lip 2013, 14:37
- Tytuł: harcerz
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 42 razy
- Otrzymał podziękowań: 176 razy
8. Mysikrólik
Wieczorny grill
Powrót do kwatery po pierwszym dniu poszukiwań. Jeżeli nawet ktoś poczuł jakieś zmęczenie, zrekompensował mu je widok, który roztaczał się sprzed naszego domu.
śniardwy stały przed nami otworem.

śniardwy, w tle Czarci Ostrów (po prawej) i Wyspa Pajęcza
fot. zbychowiec
Niektórzy poczuli się jakby całe należały do nich. Johny pobierał energię wprost z jeziora.

Całe śniardwy moje - gest johny'ego mówi wszystko
fot. zbychowiec
Ni stąd ni zowąd na kilka dni, staliśmy się właścicielami plaży i mola w jednym z najpiękniejszych zakątków Polski.

Molo na śniardwach
fot. zbychowiec
Spokój, szum fal i tylko szkoda, że się nie jest w tym wieku co Sokole Oko i Michał.

Johny z Adamem przyglądają się zabawom Sokolego Oka z Michałem
fot. zbychowiec
Pierwsza próba zdobycia Fort Lyck.

Czyżby ci trzej dżentelmeni chcieli dojść na Czarci Ostrów?
fot. zbychowiec
- To ta po prawej - instruował zwiad ojciec Czesław - Myszy przepłynęły, to i wam się uda.
- Czesiu, zorganizuj transport na wyspę, bo się potopią - powiedział z troską TomaszK
- No niestety, chyba masz rację, trzeba zamówić kuter - stwierdził zrezygnowany

Pogawędka Czesia z TomaszKiem
fot. zbychowiec
Eskapada się nie udała. Konie łby pospuszczać.
Czy konie mnie słyszą?

Byliśmy już tak blisko Czarciego Ostrowu - zdają się mówić
Mysikrólik, Sokole Oko i Adam
fot. zbychowiec
Na plażę zaczęli schodzić kolejni uczestnicy zlotu, aby zażyć kąpieli i napawać się zapachem i widokiem śniardw. Wspaniałe popołudnie, po pierwszym udanym dniu.

Nad śniardwami
fot. zbychowiec
Wieczorem drugiego dnia zlotu, postanowiliśmy zorganizować posiłek w formie grilla, a w zasadzie jak by powiedziała obecna duchem Brunhilda, barbecue. Najbardziej głodne jednostki w osobach Hanki, johny'ego i Michała brały czynny udział w rozpalaniu.

Dmuchał Pan kiedyś w taką pogodę kolego? Johny chyba dmuchał...
fot. zbychowiec
Na ruszcie znalazły się różne wariacje kiełbasy śląskiej, a także kaszanka w dwóch odsłonach, a mianowicie saute, oraz wersja z cebulą i jabłkiem w folii aluminiowej, oraz oscypek na deser.

Nasz Forowy Ogniomistrz Mysikrólik w akcji
fot. Czesio1
Tymczasem…
Przy stole oczekujących, poruszenie wywołał Czesio, który postanowił uaktywnić towarzystwo, przed mającym odbyć się konkursem z wiedzy na temat Pana Samochodzika i Niewidzialnych.

Czesio1 tłumaczy zasady rozgrzewkowej zabawy konkursowej
fot. zbychowiec
Na wydrukowanych wcześniej kartkach, uczestnicy otrzymali opisy postaci z książki i na tej podstawie mieli dopisać, kto za opisem stoi. Niektóre były banalnie proste, inne wymagały większego zastanowienia, lub też „strzału”, jak np. przystojny brunet.
Ostatecznie zwycięstwo w tej konkurencji odniosła panna Monika dopisując poprawnie wszystkie osoby.
Potem nastąpiła konsumpcja wszystkiego co się nadawało do spożycia. Przyglądał się temu ze smutną miną, będący na diecie pies gospodarzy Misiek. Ostatecznie chyba i jemu coś skapnęło z pańskiego stołu.
Na stole pojawiły się trunki własnej roboty, jak wino z Lubelszczyzny i miód pitny z Małopolski.

Niewidzialna ekipa zlotowa gotowa do konkursu
fot. zbychowiec
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez Mysikrólik, łącznie zmieniany 6 razy.
- VdL
- Zlotowicz

- Posty: 4838
- Rejestracja: 29 maja 2014, 23:05
- Miejscowość: dokąd
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 143 razy
- Otrzymał podziękowań: 119 razy
Niewidzialna, choć widzialna.Mysikrólik pisze: Niewidzialna ekipa zlotowa
gotowa do konkursu
fot. zbychowiec
Ostatnio zmieniony 08 cze 2016, 18:14 przez VdL, łącznie zmieniany 1 raz.
- Mysikrólik
- Zlotowicz

- Posty: 5476
- Rejestracja: 16 lip 2013, 14:37
- Tytuł: harcerz
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 42 razy
- Otrzymał podziękowań: 176 razy
9. Mysikrólik
Konkurs "Jeden z dziesięciu"
Turniej wiedzy o „PS i Niewidzialni” odbywał się zaraz po kolacji. W tym celu przenieśliśmy się do sali kominkowej, która znajdowała się w budynku po dawnych pomieszczeniach gospodarczych. Sala, tak jak cały dom, obwieszona była rogami i skórami dzików, jeleni i innych zwierząt łownych.

Trofea myśliwskie w sali kominkowej
fot. Czesio1

Trofea myśliwskie w sali kominkowej
fot. Czesio1
Prócz tego znajdowały się tam również skóry krokodyli, czy też kajmanów. Na antresoli, na którą prowadziły drewniane schody przy zachodniej ścianie budynku, zawieszone było kilka wypchanych ptaków. Właściciel zarzekał się, że wszystkie te trofea nabył drogą kupna, czemu zaprzeczyła później jego żona. My zajęliśmy dolną część sali, której umeblowaniem były drewniane stoły i ławy.

Studio konkursowe gotowe na przybycie uczestników
fot. Czesio1
Rozgrywka prowadzona była w formule Jeden z dziesięciu”, a raczej z braku uczestników „Jeden z ośmiu”, z dodatkowymi modyfikacjami. Odstąpiliśmy od zasad II tury tego popularnego teleturnieju i nie wyznaczaliśmy kolejnego odpowiadającego. Pytania zadawał Czesio po kolei wszystkim uczestnikom.
Udział wzięli: Czesio – jako Tadeusz Sznuk, oraz Gracze: zbychowiec, Mysikrólik, Milady, panna Monika, Hanka, Yvonne, TomaszK i johny.

Uczestnicy konkursu od lewej: panna Monika, TomaszK, zbychowiec,
Mysikrólik z juniorem, Milady, Yvonne, johny i Hanka
fot. Czesio1
Pozostali uczestnicy zlotu, czyli Ania, Adam i młodsza młodzież, zajęli się dopingowaniem.
Gra była zacięta, a pytania tendencyjne. Formuła zawodów powodowała, że niektórzy dostawali trochę trudniejsze pytania, a inni całkiem łatwe, ale raz że o tym decydował ślepy los, a dwa że w końcu liczy się dobra zabawa, a tej nie brakowało.

Wielki finał konkursu a w nim: Milady, Yvonne i johny
fot. Czesio1
Trzeba jednak zaznaczyć, że zabawa zabawą, a nagrody były wspaniałe. Finaliści, którymi okazali się ostatecznie Milady, Yvonne i johny otrzymali grawerowane kufle z logo forum, ufundowane przez nieobecnego VdL. Taki sam kufel otrzymał również organizator konkursu czyli Czesio1.
Nagrodą główną dla zwycięzcy był Kacper Ryx i Król Żebraków, polska łotrzykowska gra planszowa, oparta na motywach cyklu powieściowego autorstwa Mariusza Wollnego o XVI–wiecznym krakowskim detektywie Kacprze Ryksie.
O recenzję gry poprosimy Yvonne, bo to właśnie ona została zwycięzcą turnieju, na czym zależało jej szczególnie, gdyż fanką Kacpra Ryxa jest.

Główną nagrodę w konkursie zdobyła Yvonne!
fot. Czesio1
Na cześć zwycięzcy: hip hip hurra.
Jako że pytań troszkę zostało, poza konkursem zrobiliśmy jeszcze kilka tur pytań. Z tym że w rolę prowadzącego wcielił się zbychowiec, a Czesio miał okazję przekonać się jak trudne pytania wymyślił.

Pamiątkowa fotka z organizatorem konkursu.
fot. Czesio1
Po wszystkim część udała się na spoczynek, pozostali zeszli jeszcze na plażę, posiedzieć przy ognisku.
IX Forowy Niewidzialny Zlot Niedźwiedzi Róg 2016 część 9 - "Konkurs "Jeden z dziesięciu" (Mysikrólik)
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez Mysikrólik, łącznie zmieniany 3 razy.
- johny
- Moderator

- Posty: 12056
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 383 razy
- Otrzymał podziękowań: 299 razy
Zwycięstwo w konkursie to była piękna chwila dla mnie! Piszę zwycięstwo bo z góry można było założyć dla kogo zarezerwowane jest pierwsze miejsce!
Yvonne , trzymając się konwencji piłkarskiej, w zakresie wygrywania konkursów wszelakich i wiedzy z twórczości Nienackiego to taki Bayern Monachium w lidze niemieckiej. Gra zawsze toczy się o 2. miejsce!
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
- Captain Nemo
- Zlotowicz

- Posty: 193
- Rejestracja: 14 sie 2013, 16:09
- Tytuł: z jedzeniem na TY...
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
- Kontakt:
Johny dla Ciebie zarezerwowany jest zawsze tytuł "moralnego zwycięzcy"johny pisze:Zwycięstwo w konkursie to była piękna chwila dla mnie! Piszę zwycięstwo bo z góry można było założyć dla kogo zarezerwowane jest pierwsze miejsce!Yvonne , trzymając się konwencji piłkarskiej, w zakresie wygrywania konkursów wszelakich i wiedzy z twórczości Nienackiego to taki Bayern Monachium w lidze niemieckiej. Gra zawsze toczy się o 2. miejsce!
-
TomaszK
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 9298
- Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 80 razy
- Otrzymał podziękowań: 610 razy
2. TomaszK
Cerkiew prawosławna w Wojnowie
Zaraz po śniadaniu, kawalkadą tylko trzech samochodów wyruszyliśmy realizować pierwszy tego dnia punkt zlotu – zwiedzanie cerkwi pod wezwaniem Zaśnięcia Matki Bożej w Wojnowie.
"Po lewej ręce mignęła nam cerkiew prawosławna w Wojnowie, potem przemknęliśmy między drewnianymi domkami wioski."

Wojnowo wita nas
fot. Czesio1

Przed cerkwią prawosławną w Wojnowie
fot. johny

Przed cerkwią prawosławną w Wojnowie
fot. johny

Przed cerkwią prawosławną w Wojnowie
fot. Czesio1
Już na miejscu dołączyły do nas Milady i panna Monika, które przyjechały bezpośrednio z Łodzi.
Pomalowana na biało drewniana cerkiew nie jest stara, bo powstała w latach 20–tych XX wieku.

Cerkiew prawosławna w Wojnowie
fot. johny

Cerkiew prawosławna w Wojnowie
fot. Czesio1
Wnętrze wygląda zupełnie inaczej niż w cerkwiach z Sanoka, które zwiedzaliśmy na poprzednim zlocie, być może dlatego, że jest bardziej współczesne. Tutejsze wnętrze dzięki licznym oknom jest jaśniejsze, a skromny ikonostas znajduje się tuż przy tylnej ścianie świątyni. Niestety nie wolno było robić zdjęć.
O cerkwi i religii prawosławnej, opowiadała młoda mniszka, wyjaśniając różnice z religią rzymskokatolicką, poczynając od sposobu żegnania się.
W Wojnowie mieści się też monaster czyli klasztor, mniszek jest siedem, niewiele mniej niż wiernych w tutejszej parafii. Monaster jest jeszcze młodszy niż kościół, bo został wybudowany dopiero 20 lat temu.

Cmentarz przy cerkwi
fot. Mysikrólik

Cmentarz przy cerkwi
fot. Czesio1

Cmentarz przy cerkwi
fot. Czesio1
Między klasztorem a cerkwią znajduje się niewielki cmentarz, ze współczesnymi nagrobkami, bardzo podobnymi do nagrobków na innych polskich cmentarzach, z odmiennym jedynie krzyżem.

Pora na zlotową grupówkę. Czesio1 ustawia sprzęt.
fot. Mysikrólik

Niewidzialna Ekipa przed cerkwią prawosławną w Wojnowie
fot. zbychowiec

Niewidzialna Ekipa przed cerkwią prawosławną w Wojnowie
fot. Czesio1
Na koniec robimy jeszcze wspólne zdjęcie na schodach cerkwi (niemieccy turyści cierpliwie czekali aż skończymy) i jedziemy dalej.
IX Forowy Niewidzialny Zlot Niedźwiedzi Róg 2016 część 2 - "Cerkiew prawosławna w Wojnowie" (TomaszK)
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez TomaszK, łącznie zmieniany 3 razy.














































