Hanoi zimą Siem Reap latem 2019

Dział poświęcony relacjom z naszych wypraw
ODPOWIEDZ
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

I takie domostwo ..

Obrazek

I sklepy różne

Obrazek
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

I rzecz jasna, podobnie jak Sajgonie, piękny budynek Opera House.

Obrazek
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

Przez jezdnie przechodzi się z narażeniem życia. Te motory ani samochody noe zatrzymują się. W ogóle. Przejście dla pieszych nic nie znaczy. W ogóle. Wiec przechodzi się gdzie się chce między tymi motorami, samochodami. Technika polega na na tym, ze się przechodzi równym pewnym krokiem, wahanie się , zatrzymywanie może wlasnie spowodować wypadek.

Obrazek
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

I chwila przerwy... uff.. kaweczka!
Kawa po wietnamsku. Kiedy Francuzi wprowadzili kawę, szczególnie cappuccino, wszyscy lokalni tez , rzecz jasna, chcieli taka kawę. Niestety mleko było bardzo drogie. Krowy są, owszem, ale hodowane na mięso, nie na mleko. Wiec Wietnamczycy wymyślili taka kawkę! Zamiast mleka z pianka, jajko ubite na pianę. Taki kogel mogel, najpierw żółtka utarte z cukrem, potem białko na sztywno z cukrem, zmieszane wszystko i na czarna kawę zalane . Dobra ta kawka tylko słodka bardzo.


Obrazek

I jeszcze raz, w tle coś z alkoholem bo trzeba przecież się sterylizować w tych warunkach... :-D
Obrazek
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

I rzecz niemiła. Hoa Lo wiezienie. Brrrr... aż czuje się zapach zabijania, strachu, buntu. W 1896 Francuscy koloniści przeniesli, a co się nie dało jak na przykład dwie pagody, to zrównali z ziemia, cała wioskę Phu Khanh. Mieszkańców, domy, stare pagody w całości przeniesiono a na tym miejscu zbudowali wielkie wiezienie. Mieszkańcy wioski całkiem dobrze do tej pory prosperowali bo byli znani, ba! Sławni! Z produkcji glinianych garnków, czajników, i przenośnych glinianych piecyków, które nazywały się właśnie Hoa Lo. Tak czasem i nazywano wioskę, a później wiezienie. Później nazwano to Hanoi Hilton , to pewnie już Amerykańscy lotnicy...

[img]http://[/img] Obrazek
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

To było najcięższe i największe wiezienie w Indochinach w tamtych czasach.
Siedzieli tu najpierw WIetnamscy rewolucjoniści, więźniowie polityczni, więźniowie wojenni i w końcu Amerykańscy lotnicy.

Obrazek
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

Tu więźniowie, uczestnicy nieudanej akcji otrucia całego wojska Francuskiego stacjonującego w Cytadeli w Hanoi. 1908 rok.otoz Wietnamscy kucharze mieli dosypać truciznę do obiadu wszystkim zolnierzom, wytruć ich i w ten sposób ułatwić drogę rewolucjonistom, którzy mogliby wtedy z łatwością przejąć Hanoi. Nie udało się, ktoś ich wsypał.


Obrazek
Ostatnio zmieniony 15 lut 2019, 04:51 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 1 raz.
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

I takie inscenizacje sal więziennych

Obrazek

Obrazek

Poza tym gilotyna, cele śmierci, cele dla kobiet, Ametukanscy żołnierze grający sobie w piłkę, oczywiście w innych już czasach itp
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

Wiezienie zapamiętam z dwóch powodów. Powód nr 1: drzewo midalowe tam rosnące.
Więźniowie urzywali kory drzewa i młodych listków do leczenia dyzenterii, rozwolnien i do opatrywania ran. Migdały jedzono dla podtrzymania zdrowia ogólnie. Gałązki do produkcji fajek, czegoś do pisania, i fletów. Pod drzewem więźniowie siadali i snuli plany ucieczek, walki itp, uciekali zreszta tez , kanałami.

Obrazek

Powód dwa. Ten budynek za drzewem to hotel, do którego się przeniosłam w połowie pobytu, ze względów praktycznych. Nie miałam pojęcia, ze to obok więzienia. Widok z okna bezpośrednio na dachy więzienia. Nie mogłam spać bo ci wszyscy zamęczeni ludzie pod oknem!
Ostatnio zmieniony 15 lut 2019, 05:57 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 1 raz.
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

No? Prosto na paskudny dach, nawet migdalowiec jest I turysci sobie chodza ..

Obrazek

Zmowilam Zdrowaske za pomordowanych bo nie moglam zasnac. Jeszcze sama w wielkim, trzysypialniowym pokoju bo reszta grupy dojeżdża dzisiaj. Pojechali na dwudniowa wycieczkę do Halong Bay. Zostalam sama w Hanoi w pokoju nad więzieniem. Tak jakbym spała przy obozie koncentracyjnym w Oswiecimiu, gdyby tam za murem postawili hotel. Tez! Co za pomysł.

Z drugiego okna nie lepiej...

Obrazek
Ostatnio zmieniony 15 lut 2019, 05:44 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
johny
Moderator
Moderator
Posty: 12056
Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
Miejscowość: Łódź
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 383 razy
Otrzymał podziękowań: 299 razy

Post autor: johny »

Straszne to więzienie... Ale dziękuję Bruniu, bo tak jak mówiłem, dzięki Tobie zwiedzam świat!
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Awatar użytkownika
PawelK
Moderator
Moderator
Posty: 6758
Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
Podziękował;: 334 razy
Otrzymał podziękowań: 242 razy
Kontakt:

Post autor: PawelK »

Brunhilda pisze:Ametukanscy żołnierze grający sobie w piłkę
warto dodać, że ci amerykańscy żołnierze wcale w więzieniu w piłkę nie grali. Te zdjęcia pilotów amerykańskich uprawiających sporty, grających w szachy itd. to był element propagandy aby pokazać światu, że warunki w więzieniu są fantastyczne. W tę historię dała się wrobić Jane Fonda odwiedzając między innymi to więzienie i opowiadając niestworzone historie o tym jakie fantastyczne warunki tam panowały. Warto posłuchać drugiej strony, czyli tych, którzy byli tam więzieni.
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9298
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 80 razy
Otrzymał podziękowań: 610 razy

Post autor: TomaszK »

Była w więzieniu jakaś wzmianka o tych żołnierzach amerykańskich ?
Awatar użytkownika
PawelK
Moderator
Moderator
Posty: 6758
Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
Podziękował;: 334 razy
Otrzymał podziękowań: 242 razy
Kontakt:

Post autor: PawelK »

TomaszK pisze:Była w więzieniu jakaś wzmianka o tych żołnierzach amerykańskich ?
W sensie?

Tam jest sporo informacji o żołnierzach amerykańskich. Generalnie o tym jakie szczęście ich spotkało, że mogli tam być i nie musieli zabijać Wietnamczyków. Są zdjęcia, listy, mundury i informacja, że każdy z nich gdy wracał do domu dostał białą koszulę, skórzaną kurtkę i skórzaną teczkę, na pamiątkę.
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
Awatar użytkownika
Mysikrólik
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 5476
Rejestracja: 16 lip 2013, 14:37
Tytuł: harcerz
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 42 razy
Otrzymał podziękowań: 176 razy

Post autor: Mysikrólik »

i informacja, że każdy z nich gdy wracał do domu dostał białą koszulę, skórzaną kurtkę i skórzaną teczkę, na pamiątkę.
No to miło. Przyjechali w gości i na odchodne dostali prezenty.
Awatar użytkownika
PawelK
Moderator
Moderator
Posty: 6758
Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
Podziękował;: 334 razy
Otrzymał podziękowań: 242 razy
Kontakt:

Post autor: PawelK »

Mysikrólik pisze:No to miło. Przyjechali w gości i na odchodne dostali prezenty.
To jest trochę naturalne, w wypadku każdej wojny, oprócz obecnych "poprawności politycznych" i samobiczowania przez niektórych, zasada jest taka, że pokazuje się cierpienie własnego narodu i okrucieństwo przeciwnika. Aczkolwiek w tym wypadku przybiera to rozmiary karykaturalne.
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

TomaszK pisze:Była w więzieniu jakaś wzmianka o tych żołnierzach amerykańskich ?
Oj tak! Nawet całe dwa pokoje przeznaczone na Amerykanskich żołnierzy. Nie robiłam tam zdjęć bo wszystko właśnie w takim stylu, ze właściwie grali sobie w piłkę, ze przygotowywali Wigilie i święta, ze w kościele byli na święta. Na wakacjach właściwie chyba byli. Nic, ze ich torturowali itp. Tak wiec pominęłam te cześć więzienia trochę. Przeleciałam tylko bo czasu szkoda.
Ostatnio zmieniony 15 lut 2019, 12:29 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 1 raz.
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

Tak wiec po wizycie w tym okropnym więzieniu dla odprężenia poszliśmy na małe conieco. A byla to local a potrawa Bun Bo Nam Bo. Podobno wlasnie pochodząca z Hanoi. Byliśmy w miejscu gdzie jest podobno najlepsza, czyli w jakiejś niepozornej, taniej knajpce, z kuchnia prawie na ulicy, z metalowymi stołami i! Ciekawostka! Z plastikowymi pojemnikami pod stołem, żeby od razu wrzucać tam resztki. To naprawdę było smaczne! Sałata i zioła na dole, ryżowy makaron, marynowana pysznie wołowina, smażona cebulka i posypane wszystko orzeszkami...

Obrazek
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

Pani przy gotowaniu, prawie już na ulicy. Po co komu lodowki i temu podobne wynalazki.

Obrazek


Obrazek


Obrazek
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

Wieczorem wybraliśmy się na inna lokalna atrakcje, na która zreszta walą tłumy! Teatr kukiełkowy na wodzie. Każdy seans wypełniony po brzegi!

Obrazek



Obrazek
Ostatnio zmieniony 15 lut 2019, 15:20 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 1 raz.
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

A wieczorem coś dla Czesia. Owoce morza w tak zwanym hot pot. Czyli na środku stołu zupa, tj wywar z warzyw. Na palniku . Gotuje się ciagle. I powoli dorzuca się składniki różne , właśnie owoce morza, grzybki, makaron, zioła, tofu..

Obrazek

Obrazek

I zupka gotowa

Obrazek
Ostatnio zmieniony 15 lut 2019, 15:39 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
PawelK
Moderator
Moderator
Posty: 6758
Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
Podziękował;: 334 razy
Otrzymał podziękowań: 242 razy
Kontakt:

Post autor: PawelK »

Brunhilda pisze: owoce morza
Oj smaku narobiłaś.
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
Awatar użytkownika
Mysikrólik
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 5476
Rejestracja: 16 lip 2013, 14:37
Tytuł: harcerz
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 42 razy
Otrzymał podziękowań: 176 razy

Post autor: Mysikrólik »

Ale się zrobiłem głodny. Więcej już nie włączam tego wątku przed obiadem. ;-)
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

OK, OK! To już zmieniam temat! I to na jaki! Następnego dnia rano pojechałam znowu zwiedzać miasto, zupełnie niewiarygodnym pojazdem. Post Sowieckim Gaz69!!!!! Aaale heca! Przewodnik woził nas po zakamarkach, bocznych ulicach itp. Oprócz tego tam gdzie chcieliśmy.

Obrazek

Tu z naszym kierowca.
Obrazek
Ostatnio zmieniony 15 lut 2019, 16:32 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 1 raz.
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9298
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 80 razy
Otrzymał podziękowań: 610 razy

Post autor: TomaszK »

Czytałem o tej zupie, ale niestety jej nie jadłem. Jest znana na Karaibach jako "gumbo", gotuje się przez wiele godzin w dużym garnku, kto jest głodny odlewa sobie trochę, a potem dokłada kolejne owoce morza i całość gotuje się dalej.
Smaczna ?
Awatar użytkownika
johny
Moderator
Moderator
Posty: 12056
Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
Miejscowość: Łódź
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 383 razy
Otrzymał podziękowań: 299 razy

Post autor: johny »

Brunhilda pisze:OK, OK! To już zmieniam temat! I to na jaki! Następnego dnia rano pojechałam znowu zwiedzać miasto, zupełnie niewiarygodnym pojazdem. Post Sowieckim Gaz69!!!!! Aaale heca! Przewodnik woził nas po zakamarkach, bocznych ulicach itp. Oprócz tego tam gdzie chcieliśmy.

Obrazek

Tu z naszym kierowca.
Obrazek
Ale CZAD!!!
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

TomaszK pisze:Czytałem o tej zupie, ale niestety jej nie jadłem. Jest znana na Karaibach jako "gumbo", gotuje się przez wiele godzin w dużym garnku, kto jest głodny odlewa sobie trochę, a potem dokłada kolejne owoce morza i całość gotuje się dalej.
Smaczna ?
Bardzo! I ciekawa bo ciagle cos innego z tej zupy wyciaga sie. A to grzybki , a to tofu, a to liscie jakies, a to jakies cos flakowate, a to krab, krewetka itd. To takie brązowe jak płaskie duże skwarki wyglądające robi się właśnie flakowate w tej zupie. Ale smaczne.
Ostatnio zmieniony 16 lut 2019, 04:55 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 1 raz.
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

johny pisze:Ale CZAD!!!
No naprawde! Super! To byla najfajniejsza cześć wycieczki! Cieszę się, ze to znalazłam!

Obrazek
Awatar użytkownika
Eksplorator63
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 1650
Rejestracja: 16 maja 2016, 18:45
Miejscowość: Bydgoszcz
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 1 raz
Otrzymał podziękowań: 7 razy

Post autor: Eksplorator63 »

Brunhilda pisze:
johny pisze:Ale CZAD!!!
No naprawde! Super! To byla najfajniejsza cześć wycieczki! Cieszę się, ze to znalazłam!

Obrazek
Czad,super mało powiedziane . Bruniu ładnie wyglodasz w tym samochodzie :-) .
Awatar użytkownika
Czesio1
Administrator
Administrator
Posty: 16785
Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
Tytuł: Ojciec Prowadzący
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 599 razy
Otrzymał podziękowań: 308 razy

Post autor: Czesio1 »

Brunhilda pisze:A wieczorem coś dla Czesia. Owoce morza w tak zwanym hot pot. Czyli na środku stołu zupa, tj wywar z warzyw. Na palniku . Gotuje się ciagle. I powoli dorzuca się składniki różne , właśnie owoce morza, grzybki, makaron, zioła, tofu..
To ja poproszę tylko wywar z warzyw plus makaron. Za resztę dziękuję :027:
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Relacje z naszych wypraw”