Ciekawostki z Australii
-
Nietajenko
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 938
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:34
- Tytuł: Użytkownik chwilowo nieaktywny
- Miejscowość: Olsztyn
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
Dżizus, nie mogę! No to może w ogóle zwierzakom poobcinać nogi? Po co im one? Przecież są torby to można je ponosić. Przypomina mi się scena z filmu Kochaj i rób co chcesz jak się Pawlak z Kargulem zatrzymali przy cmentarzu dla... pupilków. Tak właśnie przedstawiony był zgniły zachód.Brunhilda pisze:Można tu nabyć na przykład torby do noszenia psów, zeby nie musiały chodzić
Refert non fatigo et consolatoria calceamenta...
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
-
Nietajenko
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 938
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:34
- Tytuł: Użytkownik chwilowo nieaktywny
- Miejscowość: Olsztyn
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
Kurde, oczywiście chodziło o Kochaj albo rzuć!!!!!!!! Taka freudowska omyłka.Czesio1 pisze:Cytowany film pochodzi z 1997 roku a filmowy Pawlak zmarł w 1990 roku, więc siłą rzeczy nie mógł w nim zagrać.Nietajenko pisze: Przypomina mi się scena z filmu Kochaj i rób co chcesz jak się Pawlak z Kargulem zatrzymali przy cmentarzu dla... pupilków.
Refert non fatigo et consolatoria calceamenta...
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Hmmmm...... Tak?
To jeszcze, trochę z innej beczki dodam a propos Leura,( to tam gdzie Zbychowiec wie) ze w Górach Blekitnych dużo węży w tym roku. Plaga podobno. I jadowitych i mniej jadowitych. Moja koleżanka ( Zbychowiec wie....
) zobaczyła rano dzisiaj w murze jakiś 4 cm ogon. W szparze w piwnicy to znaczy. Tj końcówkę ogona. Martwi sie, ze wąż. Jeśli Brown snake to właśnie jest niewielki. I chudy. I jadowity jak diabli. Czarny wąż z czerwonym brzuchem Red belly black jest dość wstydliwy to chyba nie siedziałby w murze. Czy w ogóle węże siedzą w murze? Za zimno chyba. Lubia sie wygrzewac. Poradzilam zagipsowac ścianę. Gdyby nie kolano to pojechalabym to zrobić. Sama miałam w domu kiedyś. Wielka jaszczure. Mieszkała pod lodówka. Mało zawału ńie dostałam jak ogon zobaczyłam kiedyś. Bo tak to nawet nie wiedziałam. Jak weszła? Pewnie jakimiś dziurami...a one tez lubią sie wygrzewac. Pod lodówka może ciepło jest. To może i wąż lubi. Zwłaszcza, ze to koło kranu było.
To jeszcze, trochę z innej beczki dodam a propos Leura,( to tam gdzie Zbychowiec wie) ze w Górach Blekitnych dużo węży w tym roku. Plaga podobno. I jadowitych i mniej jadowitych. Moja koleżanka ( Zbychowiec wie....
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Ooooo! No ja też Tomaszku! Całkiem jak panna Wierzchon! Bardzo sie boje myszy. Węży chyba mniej. Nawet. Uwaga! A może o tym juz pisałam? Nie wiem. Zapisałem sie na kurs oswajania z wezami bo przeciez jadę jednak do Aborygenow. W moim pierwszym zawodzie. Będę w bushu. Ale w porze suchej . Teraz gorąco jak diabli. W suchej tez gorąco ale jakoś lepiej. Poproszę nauczyciela , żeby zrobił m zdjęcie z wezami jak sie uczę z nimi oswajać.
pięknie. No ale w bushu muszę przynajmniej wiedzieć co robić jak wejdzie do pokoju.
-
Konfiturek
- Zlotowicz

- Posty: 553
- Rejestracja: 10 lip 2013, 20:25
- Tytuł: Degustator porzeczek
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 21 razy
- Otrzymał podziękowań: 51 razy
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Co do pajaka, to jasne, Zbychowiec ma racje.
Wezzyk? Myśle ze to baby wezyk zielony. Drzewny albo trawiasty. U nas nie widziałam. U nas raczej pytony są. Konkretne. Ale małe, baby podobn rozmiaru palca , tak przynajmniej powiedział pan poławiacz węży. Z czasów kiedy jeszcze miałam pytona pod dachem....
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Co nie znaczy za jad węży- niemowlaka jest mńiej skuteczny. O ile jadowite są.
Wracam do pajakow. Jest generalna zasada, ze te groźne wyglądają groźnie. Na przykład nasz australijski funnel web. Ten na zdjęciu Konfiturka na tych chudych nogach nawet by sie nie unosił, żeby dziabnac. A taki funnel web... Popatrzcie. Wzięłam z YouTube.
www.youtube.com/watch?v=GsEogUO7q1M
Od razu widać, ze pancerzyk konkretny, ze agresywny. I zobaczcie jakie ma żeby! Tj nie żeby ale take zebopodobne wyrostki. Brrr...i jak unosi sie do ataku ! od razu widać, ze lepiej z daleka, prawda?
Groźne pajaki nie wiszą na pajeczynach. Siedzą w dziurach w ziemi, czasem na drzewach, ood ceglami, deskami itp. No czasem w lozku
ale nieczesto sie zdarza. Uwaga. Rożne pajaki uwielbiają siedzieć w butach. Jak sie nie nosiło dłuższy czas to trzeba wytrzepac.
Funnel web jest bardzo groźny , szczególnie female. Trzeba w trybie natychmiastowym do szpitala. Problem, ze z pajakiem, żeby podali odpowiedni anty venom.
Mieszkają w dziurach w ziemi, więc rękawice w ogródku. Red back jest tez jadowity Lech ne aż to groźne. Pod deskami siedzi, kamieniami itp. W domu tez może być.
No i tak. Jakoś śpimy bo w mieście to nieczesto sie zdarza, żeby spotkać. Ale sie zdarza. Co pwiedziawszy dzisiaj cale lozko przetrżepie skoro mi przypomnieliscie
poważnie. Od razu czuje że coś po mnie lazi...
Wracam do pajakow. Jest generalna zasada, ze te groźne wyglądają groźnie. Na przykład nasz australijski funnel web. Ten na zdjęciu Konfiturka na tych chudych nogach nawet by sie nie unosił, żeby dziabnac. A taki funnel web... Popatrzcie. Wzięłam z YouTube.
www.youtube.com/watch?v=GsEogUO7q1M
Od razu widać, ze pancerzyk konkretny, ze agresywny. I zobaczcie jakie ma żeby! Tj nie żeby ale take zebopodobne wyrostki. Brrr...i jak unosi sie do ataku ! od razu widać, ze lepiej z daleka, prawda?
Groźne pajaki nie wiszą na pajeczynach. Siedzą w dziurach w ziemi, czasem na drzewach, ood ceglami, deskami itp. No czasem w lozku
Funnel web jest bardzo groźny , szczególnie female. Trzeba w trybie natychmiastowym do szpitala. Problem, ze z pajakiem, żeby podali odpowiedni anty venom.
Mieszkają w dziurach w ziemi, więc rękawice w ogródku. Red back jest tez jadowity Lech ne aż to groźne. Pod deskami siedzi, kamieniami itp. W domu tez może być.
No i tak. Jakoś śpimy bo w mieście to nieczesto sie zdarza, żeby spotkać. Ale sie zdarza. Co pwiedziawszy dzisiaj cale lozko przetrżepie skoro mi przypomnieliscie
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Akurat przygotowuje wiadomosci . Oto coznalazlam
http://tvp.info/informacje/rozmaitosci/ ... a/14245437
http://tvp.info/informacje/rozmaitosci/ ... a/14245437
-
TomaszK
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 9298
- Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 80 razy
- Otrzymał podziękowań: 610 razy
Rany Boskie ! Węże ! Pająki ! Krokodyle ! I jeszcze węże pożerające krokodyle. A Ty piszesz o tym, jakby to były myszy albo żaby. U nas też są dzikie zwierzęta ale raczej nie przychodzą do ogrodu ani nie osiedlają się na strychu
. Najdziksze zwierzę jakie widziałem w moim ogródku to był jeż. Jesienią przyłaził wieczorami i szurał suchymi liśćmi szukając pewnie jakichś robaków.
- PawelK
- Moderator

- Posty: 6758
- Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
- Podziękował;: 334 razy
- Otrzymał podziękowań: 242 razy
- Kontakt:
Osiedlają, osiedlają. Gorzej - czasami nie na strychu tylko pomiędzy strychem i dachem. Nazywają się kuny. Nie są niebezpieczne dla ludzi oprócz tego, że od czasu gdy wproszą się do Ciebie do domu:TomaszK pisze:ani nie osiedlają się na strychu
a) w domu jest coraz zimniej, bo dziurawią folię, niszczą i wynoszą wełnę ocieplającą,
b) śpisz do 4 rano, później słuchasz jak Twoi nowi lokatorzy wracają z łówów i się bawią, ewentualnie walczą z 'niedogryzioną' kolacją - ptaszkami i innymi stworzonkami.
a finalnie okazuje się, że już nie masz ocieplonego dachu natomiast miejsce to jest wypełnione gnijącymi resztkami kolacji i odchodami. Wtedy zwierzątka się wyprowadzają do sąsiada.
Mają oczywiście zalety - od momentu gdy mieszkają u Ciebie, przestajesz mieć problem z myszami i szczurami, bo wszystkie, które nie zdążyły się wyprowadzić są w tempie ekspresowym zjadane przez nowych lokatorów.
Przy okazji, słyszałem już historię o ludziach, którzy wyprowadzili się z domu zasiedlonego przez kuny, bo myśleli, że dom jest nawiedzony. Rzeczywiście potrafią robić takie wrażenie jak duchy chodzące po piętrze lub po dachu, w szczególności gdy jesteś na dole lub śpisz.
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Aaa! To tak jak u nas possumy! Siedzą pod dachem, w dzień śpią, w nocy hulanki i swawole! Polują, biegają, a tak tupia jakby tam cały batalionu siedział! Zawsze jak sie dostaną i po suficie latają boje sie, ze sie zawali. Zupełnie to samo! Sikaja, robia sie plamy na suficie, tylko, ze nie jedzą myszy. Na myszy itp to pyton jest jednak najlepszy... Nic sie nie ostanie...
- PawelK
- Moderator

- Posty: 6758
- Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
- Podziękował;: 334 razy
- Otrzymał podziękowań: 242 razy
- Kontakt:
Znajoma mojej mamy w Stanach miała w domku w górach pod dachem latające wiewiórki, ponoć spustoszenie robią jeszcze większe niż kuny i też żyją nocą.Brunhilda pisze:Aaa! To tak jak u nas possumy! Siedzą pod dachem, w dzień śpią, w nocy hulanki i swawole! Polują, biegają, a tak tupia jakby tam cały batalionu siedział! Zawsze jak sie dostaną i po suficie latają boje sie, ze sie zawali. Zupełnie to samo! Sikaja, robia sie plamy na suficie, tylko, ze nie jedzą myszy. Na myszy itp to pyton jest jednak najlepszy... Nic sie nie ostanie...
-
TomaszK
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 9298
- Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 80 razy
- Otrzymał podziękowań: 610 razy
Nie dały mi spokoju te possumy australijskie. Jak ustaliłem ich polska nazwa to pałanki, tu można o nich przeczytać http://www.faunaflora.com.pl/archiwum/2 ... zesien.php . Na zdjęciu wyglądają sympatycznie, chociaż kuna też na zdjęciu wygląda sympatycznie.
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Hey, wracam do tematy węży! Ciekawy artykułów, przeczytajcie, przetłumaczyć tez moze. Plus krótkie filmy na dole o wężach w domu
http://news.ninemsn.com.au/national/201 ... nsw-kennel
Pani zadzwoniła po WIRES ( organizacja, która zajmuje sie dzikimimzwierzetami) kiedy zobaczyła w budzie swojego pieska Chihuahua - Maltese dużego Carpet python ( pytona no nie wiem....dosłownie to dywanowego, pewnieprzez wzorek ) z wybrzuszeniem sporym na ciele i z łańcuchem żwisajacym z pyska( czy węże maja pyski czy co?). Węże nie są niczym niezwykłym w Caniaba ńiedaleko Lismore ale wolontariuszka z WIRES Sue Ulyatt powiedziała, ze to drugi przypadek w ciagu dziesięciu lat, zeby pyton zjadł psa w rejonie Northern Rivers. Właścicielka domyslila sie, ze pyton widział w jej piesku pożywienie i zadzwoniła po WIRES bo pies zjedzony był ciagle przyczepiony do łańcucha. Węża zawieziono do szpitala dla dzikich zwierząt w Currumbin gdzie będzie pod obserwacja w nadzieje, ze zwróci łańcuch. Jeżeli nie zwymiotuje to będzie zoperowany i pozostanie w szpitalu przez czas rekonwalescencji zanim wypuszczony będzie w bush.
Ładne story, prawda?
http://news.ninemsn.com.au/national/201 ... nsw-kennel
Pani zadzwoniła po WIRES ( organizacja, która zajmuje sie dzikimimzwierzetami) kiedy zobaczyła w budzie swojego pieska Chihuahua - Maltese dużego Carpet python ( pytona no nie wiem....dosłownie to dywanowego, pewnieprzez wzorek ) z wybrzuszeniem sporym na ciele i z łańcuchem żwisajacym z pyska( czy węże maja pyski czy co?). Węże nie są niczym niezwykłym w Caniaba ńiedaleko Lismore ale wolontariuszka z WIRES Sue Ulyatt powiedziała, ze to drugi przypadek w ciagu dziesięciu lat, zeby pyton zjadł psa w rejonie Northern Rivers. Właścicielka domyslila sie, ze pyton widział w jej piesku pożywienie i zadzwoniła po WIRES bo pies zjedzony był ciagle przyczepiony do łańcucha. Węża zawieziono do szpitala dla dzikich zwierząt w Currumbin gdzie będzie pod obserwacja w nadzieje, ze zwróci łańcuch. Jeżeli nie zwymiotuje to będzie zoperowany i pozostanie w szpitalu przez czas rekonwalescencji zanim wypuszczony będzie w bush.
Ładne story, prawda?
-
TomaszK
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 9298
- Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 80 razy
- Otrzymał podziękowań: 610 razy
Ładne. Łańcuch dzięki Bogu chyba uda się odzyskać.Brunhilda pisze:Węża zawieziono do szpitala dla dzikich zwierząt w Currumbin gdzie będzie pod obserwacja w nadzieje, ze zwróci łańcuch. Jeżeli nie zwymiotuje to będzie zoperowany i pozostanie w szpitalu przez czas rekonwalescencji zanim wypuszczony będzie w bush.
Ładne story, prawda?
- Kynokephalos
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 1066
- Rejestracja: 07 sie 2013, 14:01
- Miejscowość: z dużego miasta
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0














































