Ciekawostki z Australii

Dział poświęcony sprawom ogólnym dotyczącym przygód na żywo
ODPOWIEDZ
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

A oto troche nieostre zdjęcie sklepu...tj jednego tylko pomieszczenia! Można tu nabyć na przykład torby do noszenia psów, zeby nie musiały chodzić.

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 510665.jpg medium= large= group=glr8365][/gimg]
Nietajenko
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 938
Rejestracja: 09 lip 2013, 14:34
Tytuł: Użytkownik chwilowo nieaktywny
Miejscowość: Olsztyn
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Post autor: Nietajenko »

Brunhilda pisze:Można tu nabyć na przykład torby do noszenia psów, zeby nie musiały chodzić
Dżizus, nie mogę! No to może w ogóle zwierzakom poobcinać nogi? Po co im one? Przecież są torby to można je ponosić. Przypomina mi się scena z filmu Kochaj i rób co chcesz jak się Pawlak z Kargulem zatrzymali przy cmentarzu dla... pupilków. Tak właśnie przedstawiony był zgniły zachód.
Refert non fatigo et consolatoria calceamenta...
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
Awatar użytkownika
Czesio1
Administrator
Administrator
Posty: 16786
Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
Tytuł: Ojciec Prowadzący
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 599 razy
Otrzymał podziękowań: 308 razy

Post autor: Czesio1 »

Nietajenko pisze: Przypomina mi się scena z filmu Kochaj i rób co chcesz jak się Pawlak z Kargulem zatrzymali przy cmentarzu dla... pupilków.
Cytowany film pochodzi z 1997 roku a filmowy Pawlak zmarł w 1990 roku, więc siłą rzeczy nie mógł w nim zagrać. :-P
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Nietajenko
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 938
Rejestracja: 09 lip 2013, 14:34
Tytuł: Użytkownik chwilowo nieaktywny
Miejscowość: Olsztyn
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Post autor: Nietajenko »

Czesio1 pisze:
Nietajenko pisze: Przypomina mi się scena z filmu Kochaj i rób co chcesz jak się Pawlak z Kargulem zatrzymali przy cmentarzu dla... pupilków.
Cytowany film pochodzi z 1997 roku a filmowy Pawlak zmarł w 1990 roku, więc siłą rzeczy nie mógł w nim zagrać. :-P
Kurde, oczywiście chodziło o Kochaj albo rzuć!!!!!!!! Taka freudowska omyłka. :-P
Refert non fatigo et consolatoria calceamenta...
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

Drogi Nietsjenko ! Osobiście czekam, zeby zaczęli robić buty na obcasach dla kotów. Mam zaprzyjaźnionego kota, Pusie, z białym futerkiem i tylko takie buty, ako kociej damie jej pasują chyba.
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9298
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 80 razy
Otrzymał podziękowań: 610 razy

Post autor: TomaszK »

zbychowiec pisze:
Brunhilda pisze:... Otóż jest tam miasteczko Leura ( Zbychowiec na pewno pamięta :-)
No pewnie, że pamiętam :)
Brzmi to dość tajemniczo...
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

Hmmmm...... Tak? :-D

To jeszcze, trochę z innej beczki dodam a propos Leura,( to tam gdzie Zbychowiec wie) ze w Górach Blekitnych dużo węży w tym roku. Plaga podobno. I jadowitych i mniej jadowitych. Moja koleżanka ( Zbychowiec wie.... :-D ) zobaczyła rano dzisiaj w murze jakiś 4 cm ogon. W szparze w piwnicy to znaczy. Tj końcówkę ogona. Martwi sie, ze wąż. Jeśli Brown snake to właśnie jest niewielki. I chudy. I jadowity jak diabli. Czarny wąż z czerwonym brzuchem Red belly black jest dość wstydliwy to chyba nie siedziałby w murze. Czy w ogóle węże siedzą w murze? Za zimno chyba. Lubia sie wygrzewac. Poradzilam zagipsowac ścianę. Gdyby nie kolano to pojechalabym to zrobić. Sama miałam w domu kiedyś. Wielka jaszczure. Mieszkała pod lodówka. Mało zawału ńie dostałam jak ogon zobaczyłam kiedyś. Bo tak to nawet nie wiedziałam. Jak weszła? Pewnie jakimiś dziurami...a one tez lubią sie wygrzewac. Pod lodówka może ciepło jest. To może i wąż lubi. Zwłaszcza, ze to koło kranu było.
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

W tych górach ciagle jakieś pagi są. W zeszłym roku była plaga pijawek. Brrrr....skakali na ludzi z drzew itp.
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9298
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 80 razy
Otrzymał podziękowań: 610 razy

Post autor: TomaszK »

Fajnie macie w tej Australii. Ja się denerwuję jak zobaczę mysz :-D
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

Ooooo! No ja też Tomaszku! Całkiem jak panna Wierzchon! Bardzo sie boje myszy. Węży chyba mniej. Nawet. Uwaga! A może o tym juz pisałam? Nie wiem. Zapisałem sie na kurs oswajania z wezami bo przeciez jadę jednak do Aborygenow. W moim pierwszym zawodzie. Będę w bushu. Ale w porze suchej . Teraz gorąco jak diabli. W suchej tez gorąco ale jakoś lepiej. Poproszę nauczyciela , żeby zrobił m zdjęcie z wezami jak sie uczę z nimi oswajać. :-D pięknie. No ale w bushu muszę przynajmniej wiedzieć co robić jak wejdzie do pokoju.
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

Ale czy mierzone wszerz czy wzdłuż?
Konfiturek
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 553
Rejestracja: 10 lip 2013, 20:25
Tytuł: Degustator porzeczek
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 21 razy
Otrzymał podziękowań: 51 razy

Post autor: Konfiturek »

:)

Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Dorośli bardzo rzadko przeżywają takie przygody jak Pan Samochodzik. Nie mają na to czasu.
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

:-D :-D :-D :-D :-D
Eee no! Taki chudy? Nie moze sie taki chudy liczyc! A wężyk mały, taki co w drzewach i trawie siedzi!
OK. Od dzisiaj poluje na pajaki :-D :-D
Awatar użytkownika
PawelK
Moderator
Moderator
Posty: 6758
Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
Podziękował;: 334 razy
Otrzymał podziękowań: 242 razy
Kontakt:

Post autor: PawelK »

zbychowiec pisze:Zdjęcie bazuje na złudzeniu optycznym. Okno w tle daje wrażenie, że pająk jest prawie taki jak okno a w rzeczywistości pająk wisi daleko od niego. Największy pająk, o jakim słyszałem, miał 28 cm.
Ooo to takie sprzedają w Kambodży do jedzenia :-D
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

:-D :-D poważnie? Możesz wiedzieć, ze spróbuje :-D :-D :-D

Co do pajaka, to jasne, Zbychowiec ma racje. :-) Chciałam zrobic zdjęcie i Was zaskoczyć realnymirozmiarami dlatego wpisałem, ze idę polować na pajaki. U mńie bywają takie w ogródku. Ale maja najwyżej 5-7 cm. Są ślicznie bo te żółte kolanka i rzczywiscie, ciekawe, ze dniem je widać na pajeczynie. Tj rano. Bo zwykle widuje pajaka po ciemku. I zawsze chce sfotografować ale rano jestem zawsze spóźniona i spiesze sie i nigdy mi sie nie udaje. A wyglądają ślicznie rozpięte na pajeczynie pokrytej kropelkami rosy, błyszczące w sloncu z tymi stanowczo zoltymi kolankami.
Wezzyk? Myśle ze to baby wezyk zielony. Drzewny albo trawiasty. U nas nie widziałam. U nas raczej pytony są. Konkretne. Ale małe, baby podobn rozmiaru palca , tak przynajmniej powiedział pan poławiacz węży. Z czasów kiedy jeszcze miałam pytona pod dachem....
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

Co nie znaczy za jad węży- niemowlaka jest mńiej skuteczny. O ile jadowite są.
Wracam do pajakow. Jest generalna zasada, ze te groźne wyglądają groźnie. Na przykład nasz australijski funnel web. Ten na zdjęciu Konfiturka na tych chudych nogach nawet by sie nie unosił, żeby dziabnac. A taki funnel web... Popatrzcie. Wzięłam z YouTube.
www.youtube.com/watch?v=GsEogUO7q1M
Od razu widać, ze pancerzyk konkretny, ze agresywny. I zobaczcie jakie ma żeby! Tj nie żeby ale take zebopodobne wyrostki. Brrr...i jak unosi sie do ataku ! od razu widać, ze lepiej z daleka, prawda?
Groźne pajaki nie wiszą na pajeczynach. Siedzą w dziurach w ziemi, czasem na drzewach, ood ceglami, deskami itp. No czasem w lozku :-D ale nieczesto sie zdarza. Uwaga. Rożne pajaki uwielbiają siedzieć w butach. Jak sie nie nosiło dłuższy czas to trzeba wytrzepac.
Funnel web jest bardzo groźny , szczególnie female. Trzeba w trybie natychmiastowym do szpitala. Problem, ze z pajakiem, żeby podali odpowiedni anty venom.
Mieszkają w dziurach w ziemi, więc rękawice w ogródku. Red back jest tez jadowity Lech ne aż to groźne. Pod deskami siedzi, kamieniami itp. W domu tez może być.
No i tak. Jakoś śpimy bo w mieście to nieczesto sie zdarza, żeby spotkać. Ale sie zdarza. Co pwiedziawszy dzisiaj cale lozko przetrżepie skoro mi przypomnieliscie :-D :-D poważnie. Od razu czuje że coś po mnie lazi...
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

Akurat przygotowuje wiadomosci . Oto coznalazlam :-D

http://tvp.info/informacje/rozmaitosci/ ... a/14245437
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9298
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 80 razy
Otrzymał podziękowań: 610 razy

Post autor: TomaszK »

Rany Boskie ! Węże ! Pająki ! Krokodyle ! I jeszcze węże pożerające krokodyle. A Ty piszesz o tym, jakby to były myszy albo żaby. U nas też są dzikie zwierzęta ale raczej nie przychodzą do ogrodu ani nie osiedlają się na strychu :-D . Najdziksze zwierzę jakie widziałem w moim ogródku to był jeż. Jesienią przyłaził wieczorami i szurał suchymi liśćmi szukając pewnie jakichś robaków.
Awatar użytkownika
PawelK
Moderator
Moderator
Posty: 6758
Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
Podziękował;: 334 razy
Otrzymał podziękowań: 242 razy
Kontakt:

Post autor: PawelK »

TomaszK pisze:ani nie osiedlają się na strychu
Osiedlają, osiedlają. Gorzej - czasami nie na strychu tylko pomiędzy strychem i dachem. Nazywają się kuny. Nie są niebezpieczne dla ludzi oprócz tego, że od czasu gdy wproszą się do Ciebie do domu:
a) w domu jest coraz zimniej, bo dziurawią folię, niszczą i wynoszą wełnę ocieplającą,
b) śpisz do 4 rano, później słuchasz jak Twoi nowi lokatorzy wracają z łówów i się bawią, ewentualnie walczą z 'niedogryzioną' kolacją - ptaszkami i innymi stworzonkami.
a finalnie okazuje się, że już nie masz ocieplonego dachu natomiast miejsce to jest wypełnione gnijącymi resztkami kolacji i odchodami. Wtedy zwierzątka się wyprowadzają do sąsiada.
Mają oczywiście zalety - od momentu gdy mieszkają u Ciebie, przestajesz mieć problem z myszami i szczurami, bo wszystkie, które nie zdążyły się wyprowadzić są w tempie ekspresowym zjadane przez nowych lokatorów.
Przy okazji, słyszałem już historię o ludziach, którzy wyprowadzili się z domu zasiedlonego przez kuny, bo myśleli, że dom jest nawiedzony. Rzeczywiście potrafią robić takie wrażenie jak duchy chodzące po piętrze lub po dachu, w szczególności gdy jesteś na dole lub śpisz.
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9298
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 80 razy
Otrzymał podziękowań: 610 razy

Post autor: TomaszK »

Czyżbyś miał w domu kuny ?
Awatar użytkownika
PawelK
Moderator
Moderator
Posty: 6758
Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
Podziękował;: 334 razy
Otrzymał podziękowań: 242 razy
Kontakt:

Post autor: PawelK »

TomaszK pisze:Czyżbyś miał w domu kuny ?
Już, dzięki Bogu, nie. Ale kosztowało mnie to duuuuuuużo nerwów i trochę pieniędzy. Mam nadzieję, że już nie wrócą :560:
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

Aaa! To tak jak u nas possumy! Siedzą pod dachem, w dzień śpią, w nocy hulanki i swawole! Polują, biegają, a tak tupia jakby tam cały batalionu siedział! Zawsze jak sie dostaną i po suficie latają boje sie, ze sie zawali. Zupełnie to samo! Sikaja, robia sie plamy na suficie, tylko, ze nie jedzą myszy. Na myszy itp to pyton jest jednak najlepszy... Nic sie nie ostanie...
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

O nie Tomaszu! Myszy i żab to ja sie akurat panicznie boje. Tu mogłabym iść w zawody z panna Wierzchon, która na stół szybciej wskoczy na widok myszy. To są dopiero dzikie stwory ! Brrrrrrr....
Awatar użytkownika
PawelK
Moderator
Moderator
Posty: 6758
Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
Podziękował;: 334 razy
Otrzymał podziękowań: 242 razy
Kontakt:

Post autor: PawelK »

Brunhilda pisze:Aaa! To tak jak u nas possumy! Siedzą pod dachem, w dzień śpią, w nocy hulanki i swawole! Polują, biegają, a tak tupia jakby tam cały batalionu siedział! Zawsze jak sie dostaną i po suficie latają boje sie, ze sie zawali. Zupełnie to samo! Sikaja, robia sie plamy na suficie, tylko, ze nie jedzą myszy. Na myszy itp to pyton jest jednak najlepszy... Nic sie nie ostanie...
Znajoma mojej mamy w Stanach miała w domku w górach pod dachem latające wiewiórki, ponoć spustoszenie robią jeszcze większe niż kuny i też żyją nocą.
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9298
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 80 razy
Otrzymał podziękowań: 610 razy

Post autor: TomaszK »

Nie dały mi spokoju te possumy australijskie. Jak ustaliłem ich polska nazwa to pałanki, tu można o nich przeczytać http://www.faunaflora.com.pl/archiwum/2 ... zesien.php . Na zdjęciu wyglądają sympatycznie, chociaż kuna też na zdjęciu wygląda sympatycznie.
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

Ach to pałanki są! No proszę.
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 7454
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 108 razy
Otrzymał podziękowań: 142 razy

Post autor: Brunhilda »

Hey, wracam do tematy węży! Ciekawy artykułów, przeczytajcie, przetłumaczyć tez moze. Plus krótkie filmy na dole o wężach w domu :-D

http://news.ninemsn.com.au/national/201 ... nsw-kennel
Pani zadzwoniła po WIRES ( organizacja, która zajmuje sie dzikimimzwierzetami) kiedy zobaczyła w budzie swojego pieska Chihuahua - Maltese dużego Carpet python ( pytona no nie wiem....dosłownie to dywanowego, pewnieprzez wzorek ) z wybrzuszeniem sporym na ciele i z łańcuchem żwisajacym z pyska( czy węże maja pyski czy co?). Węże nie są niczym niezwykłym w Caniaba ńiedaleko Lismore ale wolontariuszka z WIRES Sue Ulyatt powiedziała, ze to drugi przypadek w ciagu dziesięciu lat, zeby pyton zjadł psa w rejonie Northern Rivers. Właścicielka domyslila sie, ze pyton widział w jej piesku pożywienie i zadzwoniła po WIRES bo pies zjedzony był ciagle przyczepiony do łańcucha. Węża zawieziono do szpitala dla dzikich zwierząt w Currumbin gdzie będzie pod obserwacja w nadzieje, ze zwróci łańcuch. Jeżeli nie zwymiotuje to będzie zoperowany i pozostanie w szpitalu przez czas rekonwalescencji zanim wypuszczony będzie w bush.

Ładne story, prawda?
Awatar użytkownika
Milady
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 1437
Rejestracja: 09 lip 2013, 14:49
Miejscowość: Bezludna Wyspa
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Post autor: Milady »

Brunhilda pisze:pies zjedzony był ciagle przyczepiony do łańcucha.
Kto przypina Chihuahue do łańcucha?!
Lubimy towarzystwo, ale nie mo?emy znie?? ludzi ca?y czas ko?o siebie. Wi?c gdzie? si? gubimy, potem wracamy i znów znikamy w diab?y.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 9298
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 80 razy
Otrzymał podziękowań: 610 razy

Post autor: TomaszK »

Brunhilda pisze:Węża zawieziono do szpitala dla dzikich zwierząt w Currumbin gdzie będzie pod obserwacja w nadzieje, ze zwróci łańcuch. Jeżeli nie zwymiotuje to będzie zoperowany i pozostanie w szpitalu przez czas rekonwalescencji zanim wypuszczony będzie w bush.

Ładne story, prawda?
Ładne. Łańcuch dzięki Bogu chyba uda się odzyskać.
Awatar użytkownika
Kynokephalos
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 1066
Rejestracja: 07 sie 2013, 14:01
Miejscowość: z dużego miasta
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Post autor: Kynokephalos »

Ja czytając oczekiwałem, że zakończenie będzie inne. Że to pieska uda się odzyskać, jak w bajce o Czerwonym Kapturku. A oni zamiast tego troszczą się o zdrowie napastnika.
Trzymanie chihuahuy na łańcuchu to jak łowienie węży na żywca.
Przedziwna historia.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
Obrazek Obrazek
Wonderful things...
ODPOWIEDZ

Wróć do „Forum ogólne Z Przygodą na żywo”